W ferworze pozytywnego naładowania bakcylem szycia porwałam się z motyką na słońce, a raczej z maszyną na kota. Postanowiłam zrobić naklamkowca - szablon wiadomo gugle :) ale reszta to już nie była taka prosta.
Efekt jaki jest - każdy widzi HAHAHA
3 komentarze:
Cudny klamkowiec... Masz zdolności! Gratuluję. Jak tak dalej pójdzie zabraknie klamek w domu :D
hehe :) to zacznę wieszać na ścianach
Świetny kotek :) Pozdrawiam
Prześlij komentarz