Moi mili goście

niedziela, 4 września 2011

Weekend we Władysławowie

Za mną cudowny weekend we Władysławowie i pierwszy w życiu wisor w technice soutache.
Mega niedoskonały, ale i tak go już kocham bo jest taki mój :):):)
Niestety zostałam "Zarażona" tym bakcylem i muszę jutro koniecznie lecieć po sznureczki i będę ćwiczy, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, ponieważ w tej pięknej technice nie sztuką jest tylko zszyć "sznureczki" i koraliki, a sztuką jest zrobić to dokładnie, starannie i równo, co wymaga wiele godzin cierpliwej pracy ( i braku nieletnich dookoła :P ). 





Posted by Picasa