Moi mili goście

środa, 16 listopada 2011

No i nas dopadło

Wirus albo inna jakaś paskudna paskuda usadziła mnie wraz z młodszym dziecięciem w domu. Ale nie ma tego złego - dzięki przymusowemu nie wychodzeniu na spacerki wygospodarowałam więcej czasu na decu ;) Poniżej efekty:
Ten komplet zrobiłam na impresje wraz z drzwiami do szafy :)
Teraz doczekał się foto- sesji ;)