Moi mili goście

sobota, 8 września 2012

Osiem nóg, "czapla" i płótno :)

Zmobilizowana przez "kuleżankę" Annę K. poddałam się jej pomysłowi "zrecyclingowania" krzeseł. Wersja pierwotna czysta biel + jakiś motyw. 
Ania dzielnie pomalowała i odświeżyła krzesełka - EMALIĄ FTALOWĄ - biedna musiała sobie za nieuwagę przy zakupach wąchać to "cudo" (nawiasem mówiąc później i tak czekał nas nocny rajd do Techo po akrylówkę, bo jak tu "spęki" mają wyjść ?! ). Po krótkich i nie burzliwych debatach nad wzorem padło jakoś tak zupełnie naturalnie na wzór łowicki. I tak wieczór spędziłyśmy na wycinance łowikiej, krakaniu i złoceniu, zostawiając Anię z zadaniem specjalnym polakierowania mebelków.
Dzisiaj postanowiłyśmy dokończyć to co zaczęłyśmy w ub. tygodniu. 
W międzyczasie Ania będąc "w szponach" Pani Weny dorobiła "Kobietę Czaplę" i "Płótno"

A tak się wyszalałyśmy











na końcu


już


tylko


głupawka